wtorek, 8 stycznia 2013

Dzień 8. Pada i zamarza - szarówa ....

szaro - buro i do ......
8.50 rano pada deszcz zamarzający jeszcze w locie, czekałem chociaż na chwilę słońca ale tylko przemokłem, zmarzłem i okryłem się lodem, nie powiem  gołoledź na kapturze kurtki była raczej nieprzyjemna :(

2 komentarze:

  1. Ale warto było się poświęcić,wyszło fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak wytrwałość i cierpliwość na ta jedna chwilę i ujęcie piękne

    OdpowiedzUsuń