 |
| przynajmniej była bardzo gorąca ... |
w trasie z uszkodzonym termostatem i grzaniem prawie na zero po 200 km trochę zamarzłem, pierwszy bar, "socjalizm pozostał", herbatka z termosu na całe szczęście podgrzewanego elektrycznie i przynajmniej dobrze ciepła, no i niezapomniana ceratka na stole zamiast obrusu ..........
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz